niedziela, 29 sierpnia 2010

GÓRY - SWYSTOWY SAD

Znam wiele magicznych i zaczarowanych miejsc, jednym z nich jest
Swystowy Sad.


Trafiliśmy tam spragnieni gór, dzikości i zieleni.
Tu zaczyna się nasza przygoda w Beskidzie Niskim,
dokładnie Ropki 10. Widzicie dom?

          Tabliczka pokaże drogę i rozbudzi wyobraźnię zaproszeniem na domowe ciasto.


      Tu, w sercu Łemkowszczyzny takie tabliczki to norma, a ciasto rzeczywiście było,
      czekało na nas po kolacji! Pyszne! Wstyd przyznać, zjedliśmy pół blachy.
      Mijamy drewniany mostek i już jesteśmy, na miejscu! Po dziesięciu godzinach
      w pociągu czuję się jakbym dotarła na koniec świata.
                  
             
                                     Warto było! Ślicznie, aż zapiera dech w piersiach.

2 komentarze:

  1. Nigdy nie byłam, widać, ze urocze sielskie miejsce :) Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :) no i powodzenia w blogowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło, że się odezwałaś! I dzięki za odwiedziny - pozdrawiam Cię wrześniowo czyli pomarańczowo- złoto.

    OdpowiedzUsuń